Autor tego bloga należy do grupy „Projekt Prozaicy”, z tego też powodu strona korzysta z płatnych linków. Ujmując to krócej i bardziej zrozumiale – autor zarabia, a czytelnicy nic na tym nie tracą. Te linki są całkowicie bezpieczne dla komputerów, tabletów i smartphone-ów pod warunkiem, że postępuje się zgodnie z instrukcją, czyli nie klika w reklamy, nic nie ściąga na swój sprzęt, a jedynie odczekuje symboliczne pięć sekund i przechodzi dalej. Za wszelkie utrudnienia autor bloga przeprasza, za waszą aktywność jest wdzięczny, a prywatnie pozdrawia i życzy dobrej zabawy podczas czytania.

Link do instrukcji – KLIK

niedziela, 22 stycznia 2017

#3 – „Paulina” – Na początek

Opowiadanie zatytułowane „Paulina” jest jedną z części serii „Nie jesteś sama”. Jak wspomniałem w opisie całej serii, części będzie pięć i nie są one z sobą połączone. Choć razem stanowią zwartą całość, to nie ma konieczności, by zapoznawać się z każdą, jeśli kogoś interesuje na przykład środkowa czy ostatnia.
Myślę, że nie ma sensu tutaj wrzucać opisu serii czy opisu pierwszego z opowiadań, bo to wszystko można znaleźć na odpowiedniej podstronie. Nie chcę też już zbędnie przedłużać i chciałbym w końcu przejść do publikacji rozdziałów, zamiast w kółko opowiadać co, jak, kiedy i po co.
Postanowiłem więc zwięźle napisać tylko tyle, że imię główna bohaterka otrzymała od mojej żony, bo tak jak wspominałem wcześniej, to dzięki niej w ogóle ta seria powstała. Z początku myślałem, że przez to imię będzie mi się trudniej pisało, ale wcale tak nie było i potrafiłem nabrać dystansu. Podobnie zresztą jak dałem radę przebrnąć przez Darka w zupełnie innym opowiadaniu.
W tym wstępie do „Pauliny” chciałem jeszcze dać Wam znać o tym, że w końcu postanowiłem być choć trochę systematyczny. Rozdziały będę publikował regularnie, co tydzień, w każdy poniedziałek. Tak będzie aż do ukończenia „Pauliny”, a czy przy kolejnym opowiadaniu publikacja również będzie cotygodniowa, tego już obiecać nie mogę. Być może przy kolejnym opowiadaniu publikację rozłożę na dłuższy okres. To wszystko będzie zależne od mojego czasu pracy, tego wolnego i tego, który muszę poświęcić rodzinie, przyjaciołom i innym pasjom.
Przypominam, że pierwszego rozdziału możecie spodziewać się już w najbliższy poniedziałek. Mam cichą nadzieję, że nie będziecie obawiali się podejmowania rozmów i dyskutowania. Ja naprawdę nikogo nie pogryzę, sam nie unikam odpowiedzi i nie uważam się też za nieomylnego. Co prawda zależy mi na przyjemnej, przyjaznej atmosferze, ale to nie znaczy, że mamy się we wszystkim z sobą zgadzać i zawsze mieć takie samo zdanie.
Proponuję też, by anonimowi komentatorzy się podpisywali, bo w chwili, gdy tych anonimów jest kilka, to tak naprawdę tego nie widać i łatwo o pomyłkę, sądząc, że ciągle pisze jedna i ta sama osoba. Poza tym łatwiej i przyjemniej się do kogoś zwracać po pseudonimie, niż takim „Ej, Ty, Anonimie!”. Nie rozumiem też potrzeby takiego ukrywania się w internecie. Wydaję mi się, że przyjemniej jest jak ktoś jest kojarzony z innych blogów, innych komentarzy czy to u mnie, czy u innych blogerów. Poza tym podpis wymyślonym pseudonimem, ciągle tym samym, nie odbiera Wam przecież prywatnych danych osobowych, którymi posługujecie się w realnym życiu, a w internecie nadaje Wam jakiegoś wyrazu i tożsamości.

21 komentarzy:

  1. Nie ma to jak dyskusja o opowiadaniu, które większość już czytała.
    Szkoda, że nie znam się na interpunkcji, bo wtedy miałabym pole do popisu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie sądzę by większość je czytała. Nie wiem też czy jest sens bym się znowu powtarzał, ale chcę wszystko posegregować, wszystko przenoszę na tego bloga i chcę by wrzucanie tu opowiadań, postów, rozdziałów miało ręce i nogi, więc takie słowa wstępu planuję przed każdym opowiadaniem, a może i pomiędzy rozdziałami będę wrzucał jakieś informacje, refleksje, przemyślenia.

      Usuń
    2. zgadzam się z Księżniczką.
      Ciągle to samo, ciągle poprawki i przenosiny. Ktoś tu ci napisał że bierzesz pomysł od Red i to widać gołym okiem, sorry. Ona ma remonty i ty wielce też. Nudzi wam się? Zabierzcie się za pisanie, a nie potem narzekanie, że nie macie czasu, że brak weny. Skoro tego nie musisz wcale robić od razu... Nie pali się.

      Loren

      Usuń
    3. Loren, nie widziałem wcześniej na żadnym moim blogu twojego komentarza. Nigdy nie wypowiedziałaś się o treści, bohaterach, wydarzeniach, więc chyba jesteś ostatnią osobą, która ma prawo do skarg i narzekań. Jeśli niewiele się od siebie daje, nie można wymagać, że wiele, zawsze i ciągle będzie się brać.
      Pisanie nie jest moją pracą, nie mam obowiązku się za nie brać na żądanie czytelników. Moje remonty też mają inny powód niż te Red i tak jak pisałem, pomysł jest ściągnięty, ale nie z Red, a z Joanny Majkowskiej.

      Usuń
    4. Już wcześniej pisałam swoje komentarze, nie podpisywałam się, nie mam konta i nie uważałam tego za potrzebne, żeby mieć jakąś nazwę,ale skoro tak cię boli to postanowiłam uszanować twoje prośby o podpisywanie się.
      Wyraziłam swoją opinię i to co widzę, jakimś dziwnym trafem wszyscy nagle coś zmieniacie i macie pretensje o to samo. Przyznaj, że podobieństwo waszych problemów jest...już nie mówię o ściąganiu pomysłu od Joanny ale ogólnie, o Ciebie, Red i taka miłość. O wasze wzajemne docinki, oskarżenia, małe kłótnie, non stop coś. Jak nie ty coś tlumaczysz, to Red to za chwilę taka miłość.
      Macie pretensje jak już gdzieś wspomniałam że ktoś odchodzi, że ktoś zaczyna od nowa, że ktoś poprawia rozdziały a sami co robicie (robisz) ? To jest fer? Skazywać nas czytelników znowu na jakieś pauzy?

      Usuń
    5. Nasze pretensje zazwyczaj były uzasadnione (całej trójki i jeszcze kilku innych osób). Ja jednak nie przenoszę wszystkiego na tego bloga z powodów komentarzy. Zdaję sobie sprawę, że po tym będzie ich jeszcze mniej. Mam jednak potrzebę uporządkowania wszystkiego, tego by wszystko było w jednym miejscu i skoncentrowania się najpierw na jednym opowiadaniu, potem na kolejnym.
      Autor musi być zadowolony z tego co tworzy i tworzyć przede wszystkim dla siebie, dopiero potem dla innych. Dziwnym trafem u mnie ci co mają pretensje nie komentowali moich opowiadań, a przynajmniej sobie nie przypominam kogoś Anonimowego, kto by się udzielał więcej niż 2-3 razy do roku. Teraz Ty masz pretensje, Ty czegoś od autora wymagasz, a gdzie byłaś wcześniej? Tydzień czy dwa tygodnie temu. Tak jak pisałem, nie przypominamm sobie anonimowego czytelnika, który by u mnie komentował regularnie jakieś z opowiadań.

      Usuń
  2. Jestem tu nowa, na opowiadanie o Paulinie trafiłam na Wattpadzie. Wydaje mi się,że zebranie wszystkiego na jednej stronie jest uzasadnione. Trochę nie rozumiem Księżniczki sama stwierdziła, że nie czyta Twoich tekstów od jakiegoś czasu więc te pretensje są nieuzasadnione....
    Ola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie, przy pretensjach Księżniczki wyszło trochę tak, jakby były nieuzasadnione. To tak, jakby nie oglądać jakiegoś serialu, a czepiać się, że telewizja puszcza go od początku, powtarzając pierwszy sezon, zamiast przejść do drugiego. Bo jaką to robi różnicę temu kto i tak nie ogląda?
      Jednak wypowiedzieć się ma prawo każdy, każdy więc ma prawo skomentować moje podejście i moje decyzja, więc ciężko mieć o to pretensje do Księżniczki.

      Usuń
    2. Ja nie potępiam Twojego pomysłu, ale nie jestem pewna czy doradziłabym Ci ten krok. Wszystko ma swoje plusy i minusy jak wiadomo. Nie mam prawa wypowiadać się za innych, wypowiem się za siebie. Mi nie przeszkadza to, że zaczynasz jakby od początku skoro jesteś w stanie logicznie to uzasadnić i faktycznie wygląda to bardzo profesjonalnie. "Doczepię" się do czegoś zupełnie innego. Do czcionki w wersji mobilnej. Czekam teraz aż akcja rozwinie się do punktu, w którym skończyłam i zamierzam potem czytać dalej i komentować, także wnoszę małą prośbę o zmianę tych ogromnych liter niczym z Ariala, które wyglądają... po prostu osobliwie. To moje zdanie. Wgl bardziej podobał mi się kontrast białe tło, czarne napisy, ale wiem, że na autorskim chcesz trzymać takie jakby poważne klimaty stąd ciemne szablony. Za duże pomniejszenie tych liter też doprowadzi do tego co było u TM na "Zostaw uchylone" gdzie wzrok mnie bolał przez te małe literki na ciemnym tle.
      Ja tu nie chcę się czepiać, mój wzrok nie lubi ciemnego tła i szarych liter. Nawet jeżeli nie zmienisz tego, bo tak podoba Ci się bardzo, nie porzuce czytania opowiadania. ;) To taka mała sugestia. O dziwo szablony też są ważne i nie tylko ich atrakcyjność ale i funkcjonalność.

      Pozdrawiam, mam nadzieję, że rozdziały będą ukazywać się dość szybko. Masz jakiś plan co do konkretnych odstępów czasowych?

      Usuń
    3. Rozdziały pojawiają się co poniedziałek (ta informacja zawarta jest w powyższym poście, gapo). Ze względu na tło i różne preferencje czytelników (jedni wolą szaro na ciemnym, inni czarno na białym) zdecydowałem się pozostać przy Wattpadzie (tam jest czarno na białym). Gdybym tu zmienił czcionkę, by była dobra na mobilnym, to znowu na komputerach wyglądałaby źle, bo nie da się jeszcze tego ograniczyć, blogger takich funkcji jeszcze nie wprowadził.

      Usuń
    4. Czytałam go pobieżnie :p No cóż, się taki nie urodził co by wszystkim dogodził.

      Usuń
    5. Ja to nawet bym nie chciał każdej dogadzać xD (taki żart).

      Usuń
    6. No każdej to wiesz, desperacja już, trzeba się szanować. :D Tylko wybranym.

      Usuń
    7. Dariuszu co to za głupie porównanie do serialu? Czy wyobrażasz sobie żeby ktoś zamiast puszczać po kolei sezony powtarza w kilka razy pierwszy, bo chce np. ulepszyć dźwięk?
      Myślę, że większość widzów przestała by oglądać, bo ile można czekać na ciąg dalszy. Dodam jeszcze, że pewnie ta większość by się czepiała.
      Wpadnę jeszcze kiedyś zobaczyć jak Ci idzie, pewnie za kilka miesięcy ze względu na brak komentarzy znowu wpadniesz na jakiś głupawy pomysł i zaczniesz publikować od początku.

      Usuń
    8. Już nie wpadnę na żaden głupi pomysł, bo publikuję tylko ukończone.
      AXN tak puszczał po kilka razy "Gran Hotel", chyba 2 razy leciał pierwszy sezon, i 2 drugi, potem pół trzeciego i znowu drugi i potem dopiero do końca.
      Powtórki też były w takim tureckim serialu, ale nie pamiętam tytułu.

      Usuń
  3. Mam nadzieję,ze tak jak mowiles,nie bedziesz od poczatku pisal wszystkiego,ja oczywiscie czekam na.Otchlan :-) ale chetnie tez przeczytam cos nowego:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, pisał od początku z pewnością nie będę. Publikuję jak leci, jedynie poprawiam drobnostki i ustalam na przód publikację, by, w razie jakiegoś urlopu, kolejne rozdziały i tak się pojawiały.

      Usuń
  4. Jak tak komentuję, to mi się przypomniało. U mnie tekst wchodzi na zdjęcie po prawej i jest wtedy tak niewidoczny, że muszę go zaznaczać myszką, by przeczytać. Nie wiem, może to wina rozdzielczości i u Ciebie wszystko gra, a może lepiej pobawić się szerokością, bo przy 90% czcionka jest znowu mniejsza i tak dalej... No ale mniejsza z tym.
    Jeśli chodzi o bliskie mi osoby, to raczej czerpię inspiracje z charakterów, czasem zdarzeń (ale nauczyłam się robić to w zdrowej ilości, żeby nie popaść w coś toksycznego), używać imion mi się raczej nie zdarza. Może jestem zbyt sentymentalna i gdybym pisała o jakiejś, powiedzmy, Ani, cały czas miałaby przed oczami przyjaciółkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nie wszystko gra. Myślę, że albo wina rozdzielczości, albo przeglądarki. Niestety nie da się tego tak ustawić, by wszystkim dogodzić. Nawet pytałem ostatnio o to kogoś kto się interesuje grafiką.
      Ja na początku pisząc też miałem przed oczami żonę i było mi dziwnie, ale potem zamieniłem sobie jej wizerunek na ten aktorki i jest okay :) Oderwałem się tak jakby, albo raczej oderwałem osobę od imienia :)

      Usuń
  5. Hahahahaha przepraszam ale niemoglam sie powstrzymac czytajac te konetarze . Nie rozumiem tego wcale skoro komus sie nie podoba blog to co pisze autor lub jakies zmiany to po co tu wchodzi ? Skoro jestescie tacy doskonali to stworzcie swoje blogi i pokazujscie swoja idealnosc zamiast czepiac sie pracy innych . A skoro lubicie wchodzic tu tylko po to zeby sie poczepiac to gratuluje hobby ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, a ja ubawiłem się czytając Twój komentarz. Osobiście nabrałem już dystansu i takie komentarze jak niektóre z powyższych mnie nie rażą. Tacy ludzie są, byli i będą. Jak to powiedział jeden z raperów "Hejty śmieszą paradoksalnie. Jednostajne echo nie moich zmartwień".

      Usuń